🔫 Najpopularniejsze Piwa W Polsce 2018

Nie tylko ze względu na powszechną obecność tej sieci handlowej w Polsce, ale także ze względu na różnorodność oferowanych marek i rodzajów piwa. Najpopularniejsze marki piwa w Polsce. W Polsce, na półkach sklepowych, zwłaszcza w sieci Biedronka, można znaleźć wiele krajowych i międzynarodowych marek piwa. 4. Fortuna Komes Wymrażany Barley Wine Cognac BA (średnia ocen: "mrożone wino jęczmienne, które dojrzewało przez prawie 12 miesięcy w beczkach z koniakiem"Zobacz kolejne zdjęcia/plansze. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
W Polsce rozreklamowane głównie dzięki festiwalowi Open'er. Klasyfikowane jako marka premium. 2,7 proc. deklaruje, że spożywa to piwo najczęściej PRODUCENT: Grupa Żywiec
Co czterdzieste sprzedawane na świecie piwo to Bud Light. W stanach zjednoczonych – prawie co drugie. Nie licząc dwóch chińskich marek piwa o nazwie niemożliwej do wymówienia, Bud Light to jest najpopularniejsze piwo świata. Znienawidzony przez beer geeków. Ukochany przez masy. Czy faktycznie jest aż tak zły – albo tak dobry? Bud Light dla jednych stał się wręcz synonimem lub przynajmniej symbolem bezsmakowego, rozwodnionego lagera, który ma jedynie dostarczyć procentów w przystępny i niewymagający sposób. Dla innych jest świetnym piwem, które można pić litrami bez obaw o kalorie (no bo przecież „light”) i zbyt szybkie odcięcie świadomości. Będące świetnym towarzyszem programu telewizyjnego, który amerykański Butch ogląda w swojej przyczepie w przepoconym podkoszulku albo uczeń liceum wypija w basenie na dzikiej domówce (serio, widzieliście kiedyś, żeby domówki wyglądały tak jak na amerykańskich filmach?). Od pewnego czasu sami możemy się przekonać, jak smakuje Bud Light, gdyż piwo to można bez problemu dostać w Polsce za cenę dosyć niską, jeśli wziąć pod uwagę, iż jest importowane ze Stanów Zjednoczonych. Bud Light Bud Light to masowy jasny lager mający trafiać do jak najszerszego grona odbiorców. Swoją popularność zawdzięcza nie buchącej goryczce wykrzywiającej ryj jak prawy sierpowy w szczękę, nie potężnemu, gęstemu słodowemu ciału, od którego miłośnik imperialnych stoutów rusza nóżką jak pies drapany za uchem. Ma za zadanie w miarę niezobowiązująco dostarczyć do organizmu procenty, a do tego w pewien sposób być „cool”, „hip”, „jazzy”, czy jakie tam jest teraz modne słowo na coś fajnego – albo przynajmniej sprawiać takie wrażenie. Jeśli spojrzymy na dane demograficzne konsumentów Bud Lighta, to przekonamy się, że jest ono bardzo popularne we właściwie każdej grupie wiekowej, niezależnie od płci, dochodu czy rasy, z lekkim wskazaniem jednak na latynoamerykańskich i białych mężczyzn, słabo wykształconych o raczej niskich dochodach. Słowem – do tzw. everymana. Kojarzycie częste zaklinanie rzeczywistości przez rzeczników prasowych koncernów piwowarskich, którzy zapewniają, że w najbliższym sezonie modne będą piwa lekkie? Promocja Lecha Lite (swego czasu wycofany ze sprzedaży), Heinekena 3 itd.? W USA tak właśnie jest – najpopularniejsze są piwa lekkie, niskoprocentowe, które u nas jakoś nie mogą się przyjąć (pamiętajcie, że piszę o masowym odbiorcy, a nie o beer geeku!). Kiedy chodziłem do liceum, próbowano u nas bezskutecznie spopularyzować jednego z najpopularniejszych konkurentów Bud Lighta, piwo Miller Light. Zrobiono fajną reklamę w TV, pokazano, że to jest modne. I? I klops. Polski konsument nie chce piwa lekkiego. Chce takiego, które pozwoli szybko zaszumieć w głowie. Ale równie bezsmakowego. Swego czasu czytałem ciekawe opracowanie próbujące dojść do tego, skąd u amerykańskiego konsumenta takie zamiłowanie do lekkiego w smaku i w procentach piwa. Doszukiwano się przyczyn w religii i w odległym XVIII wieku, innym razem w Wielkim Kryzysie, prohibicji, która miała spowodować, że ludzie odwykli od mocno chmielonych piw z wyraźnym smakiem. II Wojnie Światowej, przez którą trzeba było oszczędzać zboże. Wojnie w Wietnamie, gdzie amerykańscy żołnierze dostawali niskoalkoholowe piwo. A moim zdaniem przyczyny są zupełnie inne – te same, dla których w Polsce jeszcze do niedawna jasny lager był niemalże synonimem piwa. Konsolidacja i unifikacja rynku piwnego oraz chęć trafienia do jak najszerszego grona odbiorców połączona z ogromnymi wydatkami na reklamę. Tylko tyle i aż tyle. I to wystarczy, żeby przeciętnego Johna, Wojciecha, Pierre’a czy Ivana przekonać, że piwo to w zasadzie ma nie mieć smaku, za to być zimne, jasne i dobrze wchodzić. Z tą różnicą, że u nas ludzie są przyzwyczajeni do mocniejszych alkoholi, więc i popularne piwa maja te dwa punkty procentowe alkoholu więcej. Młodszy Brat Budweisera (znanego z reklamy ’wassup’ oraz sporu z czeskim Budweiserem) już od kilkunastu lat jest najpopularniejszym piwem w USA. W składzie, poza wodą, słodem, chmielem i drożdżami znajdziemy jeszcze ryż. Bud Light Jak smakuje? Dokładnie tak, jak można się spodziewać. Goryczka jest wręcz homeopatyczna, praktycznie pomijalna; jest wodniste, a cały smak, jaki ma, to lekki posmak słodowy. Trochę wali mokrą ścierą. A, i jest też lekko estrowe, owocowe – czyli takie, jakie w teorii, jako lekki lager, być nie powinno. Do tego okropnie mocno wysycone (nie byłem w stanie pozbyć się bąbelków ze szkła – jest dokładnie umyte, do tego kilka razy mocno uderzyłem kuflem w parapet, a mimo to gazuje jak sportowe BMW, co widać na zdjęciach), a już kilkanaście sekund po wzięciu pierwszego łyka zbiera żołądek żąda wypuszczenia nadmiaru gazu poprzez głośne beknięcie. I w sumie lepiej od tej strony, niż tak, jak zaprezentowano to w jednej z najpopularniejszych reklam tego piwa (oznaczonych w internecie jako „śmieszne”). Hahaha, hihihi, hohoho, hehe. Nie ma co się pastwić nad tym piwem. Jest strasznie kiepskie. Według serwisu Ratebeer jest to jedno z gorszych piw świata; chociaż z drugiej strony niejeden nasz marketowy koncerniak jest jeszcze gorszy. Myślę, że oceny typu „1 za smak, 1 za aromat, 1 za całokształt” dostają się temu piwu właśnie za to, że jest symbolem tego, czego w piwie nie znosimy. Czyli nijakości i wmawiania ludziom, że jedynym prawilnym piwem jest jasny lager. Ale trzeba uczciwie przyznać, że brak mu jednak wielu wad, które czasem dotykają nawet krafty. Bo w zasadzie w jaki sposób piwo o smaku słodkawej wody może być wadliwe? Moja ocena: 3/10 Na koniec ciekawostka. w 1991 roku niejaki Richard Overton pozwał Anheuser-Buscha, czyli koncern produkujący Bud Lighta, za reklamę wprowadzającą w błąd. Otóż w reklamie obecne w reklamie dziewczyny tańczyły i się kleiły do pijących Bud Lighta mężczyzn, a mimo to Richard po wypiciu Buda nie zaczął być najbardziej pożądanym samcem w okolicy. Poczuł się więc oszukany. Zanim stracicie wszelką wiarę w ludzkość, dodam tylko, że na szczęście amerykański sąd pozew oddalił. Najpopularniejsze piwa w Polsce. W TOP 10 produkt z Podlaskiego. Sprawdź, które piwa sprzedają się najlepiej. Warka 6. miejsce. Wróć do artykułu.
Snow to najpopularniejsze piwo na świecie. Piwosze wypili w zeszłym roku ponad 10 mld litrów tego trunku. Ale nie kupimy go w Europie. Jakie są inne najchętniej kupowane złote napoje?1. Snow. Chińczycy wypili w 2013 r. 10,3 mld litrów Snow, co czyni go najpopularniejszym piwem na świecie. Chcielibyście go spróbować? Niestety, musicie kupić bilet do Chin i wskoczyć do samolotu, ponieważ Snow sprzedawany jest tylko w Państwie Środka. Snow produkowany jest przez koncern SABMiller i jego lokalnego partnera China Resources Enterprise. W marka miała 5,3 proc. udział w rynku Tsingtao. Początki tego piwa sięgają 1903 r., kiedy grupa niemieckich osadników założyła browar w Qingdao (dawniej Tsingtao) we wschodnich Chinach. Firma na przestrzeni lat trafiała w różne ręce. W czasie okupacji japońskiej browar został skonfiskowany przez Japończyków. Kilka lat po II wojnie światowej przejął go przez rząd komunistyczny, aż w końcu na początku lat 90. został sprywatyzowany. W 1972 r. Chińczycy rozpoczęli eksport tego pilznera o 4,7 proc. zawartości alkoholu do USA. W Qinqdao co roku odbywa się wielki festiwal piwa podobny do bawarskiego Oktoberfest. Głównym celem imprezy jest popularyzacja marki na terenie Bud Light. Ten orzeźwiający trunek o delikatnym chmielowym aromacie jest najlepiej sprzedającym się piwem w Stanach Zjednoczonych. To młodszy brat Budweisera (o nim poniżej). Bud Light ma 4,1 proc. alkoholu i 2,6 proc. udziału w światowym rynku, co przekłada się na 5,1 mld litrów wypitego trunku. Jednak miłośnicy piwa często twierdzą, że brakuje mu Budweiser. Na puszce tego amerykańskiego piwa produkowanego przez koncern Anheuser-Busch InBev widnieje napis "Król piw", ale na liście najpopularniejszych napojów tego typu zajął dopiero 4. miejsce. W ub. r marka posiadała 2,2 proc. udział w rynku sprzedając 4,4 mld Skol. Piwo o zawartości od 4,7 do 5 proc. powstało z połączenia sił kilku europejskich browarów w 1959 r. W USA nie cieszy się dużym zainteresowaniem. Za to zdecydowanym nr. 1 jest w Brazylii. Popularne jest również w Hongkongu, Australii i Yanjing. Trzecie piwo z Chin, które znalazło się w zestawieniu, powstało w 1980 r. Na jego butelce możemy przeczytać, że jest to "oficjalne piwo Chin", jego właścicielem jest bowiem chiński rząd. W 2008 r. było jednym ze sponsorów igrzysk olimpijskich w Heineken. To piwo warzone od blisko 150 lat jest dumą Holandii. Popularne niemal w całej Europie, mocną pozycję ma również w USA i Australii. Złoty trunek o 5 proc. zawartości alkoholu przez pewien czas produkowany był z kukurydzy, obecnie powstaje ze słodu jęczmiennego z domieszką pszenicy. W ub. r. piwosze wypili 2,8 mld litrów dokonał w ostatnich latach szeregu przejęć i produkuje teraz piwa Sol i Amstel oraz cydr Stringbow. Jest też właścicielem Grupy Żywiec, produkującej wiele polskich marek Harbin. Kolejny browar z Chin. Nazywa się tak samo jak miasto, z którego pochodzi. Harbin znajduje się w północno-wschodniej części kraju, niedaleko granicy z Rosją. W wyprodukowano 2,8 mld litra tego Brahma. To brazylijskie piwo warzone od 1888 r. Jest kolejnym produktem ze stajni Anheuser-Busch InBev. Piwo można kupić w Rosji, Turcji, Hiszpanii i USA. Niezwykle popularne jest także w wielu krajach Ameryki Południowej. Zawiera od 4 do 5 proc. alkoholu, w zależności od kraju. Brahmę można kupić w wielu odmianach, np. w połączeniu z Coors Light. Amerykańskie piwo o 4,2 proc. zawartości alkoholu po raz pierwszy trafiło do sprzedaży w 1978 r. w USA, ale w całym kraju było dostępne dopiero od 1991 r. W walce o dominację na rynku lekkich piw w Stanach Zjednoczonych wyraźnie ustępuje Bud ToL/km / Źródło: CNN MoneyŹródło zdjęcia głównego: SAB Miller

Jeśli lubicie piwa owocowe, to zwróćcie uwagę na wiśniowe kriki. Belgijscy piwowarzy są bardzo otwarci na eksperymenty, dzięki czemu dostępne w Belgii piwa są bardzo różnorodne. Większość piw o standardowym rozmiarze 330ml sprzedawanych jest zazwyczaj w cenie od 1 do 3 euro. 2. Frytki belgijskie.

Niekwestionowanym liderem jest piwo, na które w ubiegłym roku wydaliśmy 16,7 mld złotych Kolejne miejsca na podium zajmują wódka i whisky Polacy zakochali się również w słonym karmelu Niepodzielnie rządzi piwo – rekordowa sprzedaż w 2018 roku Piwo to druga po papierosach największa kategoria FMCG w Polsce. W 2018 Polacy wydali na złoty trunek rekordowe 16,7 mld zł., przy czym ta kwota nie uwzględnia sektora gastronomicznego czy imprez masowych – jest to wyłącznie sprzedaż detaliczna. Pomiędzy 2018 a 2017 wartościowa sprzedaż piwa wzrosła o 7,1 proc., co dla browarów z pewnością było pozytywnym zaskoczeniem. Na tak wysoki wzrost wpływał przede wszystkim znakomity sezon, wysoka temperatura utrzymywała się praktycznie od kwietnia do października, a dodatkowo w czerwcu odbyły się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, które zawsze dodatkowo napędzają sprzedaż. Z drugiej strony ponadprzeciętnie szybko wzrastała sprzedaż piwnych specjalności – od porterów po weizeny a także piw bezalkoholowych. Te ostatnie, z 80% wzrostem sprzedaży, okazały się prawdziwym hitem roku 2018 na całym rynku napojów – nie tylko tych alkoholowych – komentuje Adam Dużyński, konsultant w Nielsenie. Wódka – smaki zdobywają serca Polaków Rynek wódki, w którym zawierają się też likiery na bazie wódki, jest trzecią największą kategorią FMCG w Polsce, na którą w 2018 wydaliśmy ponad 11 mld zł. Rynek czystej wódki od jakiegoś czasu nie wykazuje większych wzrostów sprzedaży, choć i w nim wyraźny jest odwrót od produktów economy na rzecz wódek premium. Jednak prawdziwym przebojem sprzedaży są tzw. „smakowe małpki” – produkty smakowe w pojemnościach 200 ml i mniejszych, w 2018 zwiększyły swoją sprzedaż o prawie 10 proc. powiększając swój udział w kategorii do ponad 17 proc. Jeśli chodzi o smaki to od lat najpopularniejszymi smakami są wiśnia i cytryna, natomiast w szybkim tempie rośnie sprzedaż napojów o smaku pigwy czy maliny. Whisky – sprzedaż bursztynowego trunku wzrosła aż 11 proc. Kategoria whisky szturmem zdobyła serca Polaków. Jeszcze 20 lat temu uznawana za produkt luksusowy, dziś jest trzecią największą kategorią alkoholową pod względem sprzedaży w Polsce, na którą Polacy wydali w ubiegłym roku ponad 2,3 mld zł. I nic nie wskazuje na to, by ten wzrost miał się zatrzymać – w samym 2018 sprzedaż bursztynowego trunku wzrosła aż 11 proc. Aktualnie opcji na rynku jest wiele – od whisky leżakowanych 12 czy 18 lat, przez odmiany smakowe, te produkowane z żyta aż po marki wywodzące się z krajów azjatyckich. Wino stołowe – tak, ale głównie w wersji premium Wino stołowe jest aktualnie czwartą największą kategorią alkoholową w Polsce – w ubiegłym roku została zrzucona z piedestału przez whisky. Niemniej wzrost tej kategorii, w 2018 wyniósł 7,1 proc. Wino to kategoria, w której najbardziej widać trend tzw. premiumizacji – o ile segmenty economy i mainstream praktycznie stoją w miejscu, to segmenty premium rosną w tempie powyżej 20 proc. Zmienia się też struktura krajów pochodzenia wina – te z krajów byłego bloku wschodniego, takich jak Węgry czy Bułgaria – tracą udziały, bardzo zyskują zaś wina z krajów Nowego Świata takich jak Chile, Australia czy RPA – zaznacza ekspert z Nielsena. Wino musujące – dominuje Prosecco i Cava Wino musujące rozwija się w bardzo wysokim tempie 9 proc. Dzieje się tak głównie za sprawą tak modnych ostatnio Prosecco i Cavy, które są prawdziwym hitem w kategorii. Co ciekawe, już drugi rok z rzędu spada sprzedaż szampana, który przestał cieszyć się aż takim uznaniem, częściowo ze względu na wspomnianą konkurencję produktów z Włoch i Hiszpanii – podkreśla ekspert. Brandy – koniak traci na wartości Na rynku brandy, choć od lat stabilnym, zaczynają być widoczne trendy z pozostałych kategorii alkoholowych. Sprzedaż koniaku jest w zasadzie płaska. Spada za to sprzedaż brandy z segmentów economy i mainstream. Wermut – modny drink ratuje kategorię Kategorię wermutów, można podzielić na dwie części – klasyczne wermuty, oraz bittery i aperitiwy. Te ostatnie produkty notują wysokie poziomy wzrostu, po części ze względu na przychodzącą z krajów Europy Zachodniej mody na drinki typu Spritz. Z kolei sprzedaż samych wermutów spada niemal dwucyfrowo. Likiery na bazie mleka – zakochaliśmy się w słonym karmelu Mleczne likiery to kolejna stabilna kategoria, w której triumfy świecą produkty premium. Ciekawe wnioski można wyciągnąć gdy spojrzymy na smaki likierów mlecznych. Dwa najpopularniejsze – kawowy i jajeczny – tracą sprzedaż, podczas gdy wzrasta smak cytrynowy i irish cream. Przebojem kategorii w 2018 roku jest natomiast słony karmel. Wino deserowe – spopularyzowane na jarmarkach Wina deserowe to kategoria której głównym motorem napędowym sprzedaży są grzańce. Moda na wino z dodatkami przypraw, aromatu cytrusów i cukru przyszła do Polski z krajów alpejskich a w kraju została spopularyzowana przez coraz chętniej odwiedzane jarmarki świąteczne. Rum – nowe trendy Rum zamyka dziesiątkę najchętniej spożywanych przez Polaków alkoholi. Rum to obok ginu i whisky najszybciej rosnąca kategoria alkoholowi mocnych. W jego przypadku ciekawym trendem jest fakt, że o ile w okresie okołoświątecznym wzrasta sprzedaż wszystkich rodzajów alkoholu z cukru trzcinowego – złotej, przyprawowej, ciemnej i jasnej. Jednak ten ostatni segment notuje przy tym dodatkowy szczyt sprzedażowy w lecie, jako że jest składnikiem wielu coraz popularniejszych orzeźwiających drinków, takich jak mojito – puentuje Dużyński
W ciągu roku nie sposób spróbować nie tylko wszystkich, nie tylko większości, ale nawet choćby 30 procent. Co prawda niektóre piwa warzone są już od lat i mają ugruntowaną pozycję na rynku, ale z drugiej strony tylko w poprzednim roku mieliśmy blisko 300 debiutanckich piw, z których wiele było wyśmienitych. Autor: Artykuł promocyjny dostarczony przez Data: 17-01-2020, 13:40 Strona 2 z 3 Zobacz galerię Świadomość tego, co zdrowe, wpływa także na upowszechnianie się trendów związanych z dbaniem o środowisko. Konsumenci coraz chętniej wspierają wytwórców, którzy głośno mówią o tym, że opracowują sposoby zmniejszenia odpadów powstających w procesie warzenia, zmniejszają ślad węglowy czy chronią chmiel i inne zbiory przed „ulepszeniami” oraz skutkami zmiany klimatu. Na rynku europejskim są już browary, które na przykład ograniczają marnowanie żywności (w duchu trendu zero waste), zastępując jedną trzecią jęczmienia niezbędnego do warzenia nadwyżką chleba7. Moda na różnorodność – szalone smaki, piwa sezonowe, lokalne składnikiSzukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na Rok 2019 stał pod znakiem różnorodności. Jeszcze w 2018 roku nastąpiło rozluźnienie przepisów dotyczących tego, które napoje słodowe można zaklasyfikować jako piwo. Wpłynęło to znacząco na zwiększającą się różnorodności w recepturach. Browarnicy, szczególnie kraftowi zaczęli wprowadzać zaskakujące składniki piw. W Japonii pojawiły się napoje z dodatkiem arbuza, nasion kolendry, a nawet sosu sojowego i wodorostów8. W Europie rozpoczęło się szaleństwo na piwa o smaku Rose (różowego wina), które poza delikatnym smakiem ma charakterystyczny różowawy kolor9. Z kolei w Stanach umocnił się trend na piwa kawowe (połączenie robusty, aromatów waniliowych i 5% alkoholu)10. Na polskim rynku także obserwowaliśmy wysyp radlerów i piw smakowych. Częściej pojawiać się będą także piwa sezonowe. Ponadto plantatorzy wkładają wiele wysiłku w wyhodowanie nowych, ciekawszych odmian chmielu. Co więcej, przywracają te zapomniane. Jakiś czas temu w Polsce udało się odratować niemal utraconą już odmianę Zula11. Klienci zdają się też bardziej niż kiedykolwiek wybierać produkty lokalne. Regionalne browary, zarówno te małe i rzemieślnicze, jak i duże, budzą duże zainteresowanie. Jon Kielty, główny browarnik Big Alice Brewing z Nowego Yorku wspomina: „Najlepszy nowy trend, jaki widzę, to starania piwowarów decydujących się na pozyskiwanie lokalnych zbóż, chmielu i owoców z upraw w ich rodzinnych stanach”12. Tłumaczy, że lokalne pozyskiwanie słodu i chmielu pozwala „nawiązać bliskie relacje z rolnikami, aby lepiej zrozumieć, skąd pochodzą składniki, i zwiększyć szacunek dla tego, jak do nas docierają”13. Klienci doceniają takie podejście, chcą wspierać to, co swojskie i znajome.
Przeciętnie każdy Polak w wieku powyżej 15 lat wypija 136 l piwa rocznie, czyli 272 półlitrowych puszek, co oznacza spożycie ponad 5 kg etanolu. Około 55 proc. etanolu, który trafia…
Międzynarodowy Dzień Piwa. Polacy zalewają nim świat i sami piją go coraz więcej 7 sierpnia 2020, 10:20. 1 min czytania 7 sierpnia wypada Międzynarodowy Dzień Piwa. Ten złocisty trunek jest jednym z najczęściej spożywanych alkoholów na Ziemi. Uznaniem cieszy się również w Polsce i z roku na rok pijemy go coraz więcej. Coraz chętniej polskie piwo kupują także inne kraje. Jak to wygląda dokładnie w liczbach? W piątek 7 sierpnia przypada Międzynarodowy Dzień Piwa. Jakim uznaniem ten trunek cieszy się w Polsce? | Foto: KONRAD KOZŁOWSKI/POLSKAPRESS/Polska Press/East News / East News Międzynarodowy Dzień Piwa z małej, lokalnej inicjatywy dwóch Amerykanów z 2007 r. rozlał się na ponad 50 krajów i w piątek, 7 sierpnia obchodzimy ten dzień również w Polsce. W naszym kraju cieszy się on rosnącym uznaniem. Główny Urząd Statystyczny zebrał najciekawsze informacje dot. tego trunku nad Wisłą. Okazuje się, że spożycie piwa otrzymywanego ze słodu (o objętościowej mocy alkoholu 0,5 proc. i więcej) na jednego mieszkańca rośnie z roku na rok. W 2005 r. wypijaliśmy średnio 80 litrów piwa na rok. W 2019 r. było to już 100,5 l. Znacznie więcej go również produkujemy. Kilka lat temu jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać u nas małe, rzemieślnicze browary. Widać to także w statystykach. W 2005 r. polskie browary wyprodukowały 31,6 mln hektolitrów piwa. Dziesięć lat później było to już blisko 41 mln hektolitrów i ten trend utrzymał się do dzisiaj. Jak podaje Eurostat, Polska wraz z Hiszpanią są zaraz po Niemczech największymi producentami piwa w Europie. Ciekawie wygląda również eksport tego trunku do innych krajów. Piwo wyprodukowane w Polsce cieszyło się największą popularnością w 2019 r. Sprzedaliśmy go za ponad 800 mln zł. Do kwietnia tego roku z kolei eksport piwa wyniósł u nas 283 mln zł. Czytaj także w BUSINESS INSIDER Za to znacznie mniej sprzedaje się u nas piw importowanych, choć wartość tej sprzedaży rośnie. W 2019 r. import piwa wyniósł wg GUS 290 mln zł. 15 lat temu było to zaledwie 43,8 mln zł. Międzynarodowy Dzień Piwa i Piwowara | GUS WARTO WIEDZIEĆ: W 2020 roku największy wzrost zainteresowania odnotowały piwa smakowe (+94,17% r/r), IPA/APA (+95,94% r/r) oraz pilzner (92,54% r/r) i to właśnie te gatunki dominują nasz majówkowy ranking piwa. Od stycznia do kwietnia 2021 roku zainteresowanie piwem wśród użytkowników aplikacji Listonic wzrosło średnio o 34,61% w porównaniu do Piwa 0 % mają już swojej ofercie niemal wszystkie większe, mniejsze i te najmniejsze browary. Od 2018 roku rynek piw bezalkoholowych notuje dynamiczne wzrosty. Stają się one alternatywą dla słodkich napojów bezalkoholowych, po które sięgać mogą nawet kierowcy, rowerzyści czy sportowcy. Kupować je mogą nawet osoby niepełnoletnie. Na sklepowych półkach znajdujemy dziś już nie tylko pozbawione alkoholu lagery czy pilsy, ale style charakterystyczne dla piwnej rewolucji, czyli piwowarstwa rzemieślniczego coraz więcej mocno chmielonych piw górnej fermentacji. – Zmiany konsumenckich preferencji dostrzegają nie tylko duże koncerny. Segment, który dotychczas był domeną największych rynkowych graczy, w tym roku zyskał na znaczeniu w browarach rzemieślniczych. Piwa bezalkoholowe to kategoria, która na sklepowych półkach cały czas rośnie – mówi Marek Skrętny, dyrektor marketingu i rozwoju Browaru Amber. Najdynamiczniej rozwijającym się segmentem kategorii piwa w Polsce są według firmy Nielsen produkty bezalkoholowe - zarówno te stricte pozbawione alkoholu, czyli 0,0% jak i te, które posiadają poniżej 0,5% objętości alkoholu. Piwa bezalkoholowe stały się już samodzielną kategorią rynku. Stanowią około 5 proc. rynku piwa i taki sam odsetek w odniesieniu do całego rynku napojów bezalkoholowych. Według Marcina Cyganiaka, dyrektora komercyjnego w firmie Nielsen, wartość rynku piw bezalkoholowych to ok. 822 mln zł, zaś w 2020 roku będzie można mówić już o 1 miliardzie złotych. Porównując udział piw bezalkoholowych w całej kategorii piwa w krajach sąsiadujących z Polską, wypadamy niemal dokładnie pośrodku między Rosją a Niemcami. U naszych zachodnich sąsiadów piwa 0,0% odpowiadają za 7,5 proc. rynku piwa w ogóle, w Rosji stanowią one 2,3 proc. rynku, zaś u nas – 4,7 proc., podobnie jak u Czechów i Słowaków - odpowiednio 4,6 i 4,9 proc. Z kolei z danych GUS o produkcji alkoholi w 2019 roku wynika, że spadki zanotowały miody pitne, czy wina gronowe i napoje fermentowane, cydr, a także piwo, jednak piwo bezalkoholowe było bezapelacyjnie liderem wzrostów produkcji. Więcej czytaj na Najpopularniejsze niemieckie piwa. 2010-05-13 11:55. Kolejni właściciele aut w Polsce wzywani do serwisów. Dziewięć modeli z usterkami. Prezenty, które nie stracą na wartości
Ze wszystkich alkoholi, to właśnie piwo w Polsce cieszy się największą popularnością. Które dania najczęściej zamawiamy do tego złotego trunku?Z danych Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie wynika, że Polacy z alkoholi zdecydowanie najczęściej wybierają piwo. Picie piwa przynajmniej raz w miesiącu deklaruje 73 proc. pełnoletnich Polaków. Badania pokazują również, że choć niektóre napoje wysokoprocentowe najczęściej pijemy sami, a inne w towarzystwie przyjaciół, piwo jest postrzegane jako trunek uniwersalny i wybierane w obu przypadkach równie chętnie (po 39 proc. deklaracji badanych).W Polsce, w przeciwieństwie np. do Wielkiej Brytanii, tradycja picia piwa w ciągu tygodnia lub w porze lunchu nie jest tak bardzo rozwinięta. Dlatego trunek ten najczęściej wybierany jest w weekendy, a na piątek i sobotę przypada nieco więcej, niż co trzecia sytuacja picia piwa (37,9 proc.). Co jemy do piwa?Polska gościnność wymaga, aby zaproszonych gości nie tylko napoić, ale i nakarmić, zwłaszcza, gdy przy piwie poczują się głodni. Dlatego w weekendowe wieczory doskonale sprawdzają się potrawy treściwe oraz te łatwe do piątki i soboty po godzinie 18:00, czyli właśnie wtedy, gdy możemy spotykać się na domówkach lub kameralnych seansach filmowych z przyjaciółmi, Polacy najchętniej zamawiają pizzę. Tego wyboru dokonuje aż 41 proc. klientów Nieco mniej popularnymi towarzyszami wieczoru z kuflem w ręku są potrawy kuchni amerykańskiej, w tym burgery oraz kebab. Najpopularniejsza capricciosaAnalizując preferencje zamawiających pod kątem konkretnych dań, niezmiennie króluje capricciosa czyli najpopularniejsza z pizz w dostawie - z szynką i na liście imprezowych zamówień są kubełki kurczaka, które wygrywają z pizzą o smaku pepperoni, kebabem rollo oraz cheeseburgerem. Najczęściej zamawiają zaś mieszkańcy dużych miast: Łodzi (16 proc. wszystkich zamówień w Polsce w tym czasie), Warszawy (14 proc. zamówień) i Krakowa (10 proc. zamówień). Krótka historia piwaPiwo to jeden z najstarszych trunków na świcie. Długa jest też tradycja spożywania go w Polsce – sięga średniowiecza. Początkowo piwo podawane było tylko podczas wyjątkowych okazji, ponieważ uznawano je za napój luksusowy. Jednak od XII wieku zyskało na popularności. Wtedy to prawo do jego ważenia uzyskały miasta, a piwo idealnie wpisało się w mieszczańską dziś jest trunkiem uniwersalnym, a za sprawą powrotu do tradycji lokalnych browarów, różnorodnym wariantom smakowych czy wersji bezalkoholowej, może zaspokoić bardzo różne potrzeby konsumentów. Zobacz koniecznieTOP 10 przekąsek do piwa naszych CztelnikówZobacz też: Marynowana fasolka szparagowa na zimęZobacz też:Fasolka szparagowa w sosie pomidorowym na zimę
Ciechan Mocne jest wyśmienitym piwem, niepasteryzowanym, nieutrwalonym. Czuć, że jest to świeżutkie i smaczne piwko. Smak jest bogaty w chmiel, goryczkę, słody. Mocny ekstrakt nie jest wyczuwalny. Pomimo, że piwo jest treściwe i nie czuć tu mocnego ekstraktu, to wydaje się być lekko wodniste. Ciechan Porter. [materiał zewnętrzny] W latach poprzedzających transformację ustrojową w szkle Polaków niepodzielnie rządziła wódka. Lata 90. XX wieku przyniosły jednak istotne zmiany – od tego czasu najpopularniejsze alkohole w Polsce to piwa. Coraz większym uznaniem naszych rodaków cieszą się również wina i mocne alkohole takie jak rum czy gin. Gdy natomiast chodzi o segment premium, dominują wysokiej jakości whisky oraz brandy. Jak dokładnie prezentują się nasze wybory? Odpowiadamy w tekście. Najpopularniejsze alkohole w Polsce Pisząc o najpopularniejszych alkoholach w Polsce, będziemy bazować przede wszystkim na dwóch źródłach: pracy Uniwersytetu Jagiellońskiego Polska zalana piwem. Analiza ewolucji modelu spożycia alkoholu w Polsce – przyczyny i skutki. Raport (2021) oraz opracowaniu CBOS Konsumpcja alkoholu w Polsce (2019). Zapoznając się wymienionymi badaniami, dowiemy się, że piwo odpowiada za 54,6% alkoholu etylowego spożywanego przez naszych rodaków. Statystycznie każdego roku każdy Polak spożywa aż 97,1 l piwa, co przekłada się na 194 puszki tego najpopularniejszego alkoholu w Polsce. Wartość sprzedanego piwa wynosiła w 2020 roku aż 45,76% łącznej wartości alkoholu sprzedanego w Polsce. Popularny alkohol na bazie chmielu stanowi również 86,6% wolumenu sprzedaży napojów alkoholowych. Następne po piwie najpopularniejsze alkohole w Polsce, gdy mowa o wolumenie i wartości sprzedaży, to wódka, wino, whisky, brandy, likiery, rum i gin. Nieco inaczej sprawa wygląda, gdy mówimy o strukturze spożycia alkoholu w przeliczeniu na jednego mieszkańca Polski. Jakie alkohole piją Polacy? Co najczęściej piją Polacy? Aż 89% procent ankietowanych przyznających się do spożywania alkoholu, sięga po piwo. Przy tym piwo stanowi preferowany trunek dla 39% badanych, wino wybiera co czwarty badany, wódkę woli 16 na 100 konsumentów, na koniak czy whisky stawia z kolei nieco ponad 10% zapytanych. Według raportu Makro Polacy w świecie wina (2018) w naszych kieliszkach dominują wina czerwone, rzadziej stawiamy na wina białe. Popularny Szampan i inne wina musujące jak np. Prosecco i Cava stanowią preferowany wybór co dziesiątego konsumenta. Jeśli natomiast mowa o smakach popularnych alkoholi z winogron, prym wiodą wersje półsłodkie i półwytrawne, które wolimy od wytrawnych czy słodkich. W roku 2017, zgodnie z informacjami CBOS, 16% badanych odpowiedziało, że jeśli sięga po alkohol, najczęściej jest nim wódka. Ten popularny w naszym kraju alkohol stanowił w 2020 roku aż 34% udziału w wartości sprzedaży napojów alkoholowych. Drugie miejsce po piwie zajmuje też w wolumenie sprzedaży – tu jednak mówimy o nieco ponad 7%. Trzecie w tej kategorii jest wino z wynikiem rzędu 4%. A zatem odpowiedź na pytanie, co piją Polacy, wydaje się prosta! A co z innymi alkoholami? Segment whisky, reprezentowany przez najlepiej sprzedające się whisky w Polsce takie jak Ballantine’s, Johnnie Walker, Jack Daniel’s czy Grant’s, stanowi około 8% rocznej wartości sprzedaży i poniżej jednego procenta w wolumenie w sprzedaży. Częściej niż single malty, jak np. Glenfarclas Aged 10 Years Single Malt Scotch Whisky, wybieramy blendy. Gin natomiast stanowi zaledwie około 0,17% rocznej krajowe wartości sprzedaży alkoholu. Najpopularniejszy gin w Polsce to prawdopodobnie Lubuski. Rosnącym zainteresowaniem konsumentów cieszą się również inne wysokogatunkowe trunki, jak np. koniak Martell VSOP lub rum Bacardi 8 Anos, lecz nadal stanowią one raczej propozycje zarezerwowane na szczególne okazje. Najlepiej sprzedające się wódki w Polsce Wróćmy do numeru dwa na liście najpopularniejszych alkoholi w Polsce i niekwestionowanego numer jeden, gdy mowa o rynku mocnych alkoholi. Czyli do wódki, najczęściej kupowanego alkoholu na wesele i wszelkie inne okazje. Jaka jest najczęściej kupowana wódka w Polsce? Według Centrum Monitorowania Rynku najczęściej kupowane wódki w Polsce to Żubrówka Biała, Żołądkowa Gorzka i Krupnik. W sklepach małoformatowych odpowiadają za niemal połowę wolumenu sprzedaży czystej. Jeśli chodzi o wódki kategorii premium, jak np. Danzka Vodka Currant, częściej wybieramy je w sklepach o większej powierzchni. Tak zatem wygląda kwestia najpopularniejszych alkoholi w Polsce. Należy przy tym zwrócić uwagę na fakt, że z roku na rok wzrasta w naszym kraju sprzedaż alkoholi w wyższej cenie – takich jak np. whisky czy koniak. Wystarczy podkreślić, że w 2020 roku Polska była 9. na świecie importerem whisky, co wiele mówi o aspiracjach konsumentów i o tym, co będą pić Polacy w nadchodzących latach. Cieszy fakt, że coraz częściej próbujemy też nieznanych nam bliżej trunków z odległych krajów, takich jak np. brazylijska Leblon Cachaça, zwana „szampanem z trzciny cukrowej”!
Jak informuje bank, biorąc pod uwagę fakt, że w okresie od czerwca 2014 r. do kwietnia 2018 r. przeciętne wynagrodzenie brutto w naszym kraju w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o prawie 23 proc. do 4,84 tys. zł, to za taką kwotę moglibyśmy kupić 1 tys. 716 butelek piwa, czyli o 338 butelek więcej niż w trakcie Mistrzostw Świata w
Agencja badawcza Nielsen przygotowała zestawienie alkoholi najczęściej spożywanych przez Polaków. W Nielsenie monitorowanych jest 14 kategorii napojów alkoholowych. Spośród nich wybranych zostało 10, na które Polacy wydali w 2018 najwięcej pieniędzy w handlu detalicznym. W Polsce niekwestionowanym liderem jest piwo, na które w ubiegłym roku wydaliśmy 16,7 mld złotych! Kolejne miejsca na podium zajmują wódka i whisky. Niepodzielnie rządzi piwo – rekordowa sprzedaż w 2018 roku Piwo to druga po papierosach największa kategoria FMCG w Polsce. W 2018 Polacy wydali na złoty trunek rekordowe 16,7 mld PLN, przy czym ta kwota nie uwzględnia sektora gastronomicznego czy imprez masowych – jest to wyłącznie sprzedaż detaliczna. Pomiędzy 2018 a 2017 wartościowa sprzedaż piwa wzrosła o 7,1%, co dla browarów z pewnością było pozytywnym zaskoczeniem. – Na tak wysoki wzrost wpływał przede wszystkim znakomity sezon, wysoka temperatura utrzymywała się praktycznie od kwietnia do października, a dodatkowo w czerwcu odbyły się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, które zawsze dodatkowo napędzają sprzedaż. Z drugiej strony ponadprzeciętnie szybko wzrastała sprzedaż piwnych specjalności – od porterów po weizeny a także piw bezalkoholowych. Te ostatnie, z 80% wzrostem sprzedaży, okazały się prawdziwym hitem roku 2018 na całym rynku napojów – nie tylko tych alkoholowych – komentuje Adam Dużyński, konsultant w Nielsenie. Czytaj też:Ile kalorii ma piwo? Wódka – smaki zdobywają serca Polaków Rynek wódki, w którym zawierają się też likiery na bazie wódki, jest trzecią największą kategorią FMCG w Polsce, na którą w 2018 wydaliśmy ponad 11 mld PLN. Rynek czystej wódki od jakiegoś czasu nie wykazuje większych wzrostów sprzedaży, choć i w nim wyraźny jest odwrót od produktów economy na rzecz wódek premium. – Jednak prawdziwym przebojem sprzedaży są tzw. „smakowe małpki” – produkty smakowe w pojemnościach 200 ml i mniejszych, w 2018 zwiększyły swoją sprzedaż o prawie 10% powiększając swój udział w kategorii do ponad 17%. Jeśli chodzi o smaki to od lat najpopularniejszymi smakami są wiśnia i cytryna, natomiast w szybkim tempie rośnie sprzedaż napojów o smaku pigwy czy maliny – dodaje Dużyński. W sumie rynek wódki wzrósł jedynie o 0,9%. Whisky – sprzedaż bursztynowego trunku wzrosła aż 11% Kategoria whisky szturmem zdobyła serca Polaków. Jeszcze 20 lat temu uznawana za produkt luksusowy, dziś jest trzecią największą kategorią alkoholową pod względem sprzedaży w Polsce, na którą Polacy wydali w ubiegłym roku ponad 2,3 mld PLN. I nic nie wskazuje na to, by ten wzrost miał się zatrzymać – w samym 2018 sprzedaż bursztynowego trunku wzrosła aż 11%. Aktualnie opcji na rynku jest wiele – od whisky leżakowanych 12 czy 18 lat, przez odmiany smakowe, te produkowane z żyta aż po marki wywodzące się z krajów azjatyckich. Wino stołowe – tak, ale głównie w wersji premium Wino stołowe jest aktualnie czwartą największą kategorią alkoholową w Polsce – w ubiegłym roku została zrzucona z piedestału przez whisky. Niemniej wzrost tej kategorii, w 2018 wyniósł 7,1%. Wino to kategoria, w której najbardziej widać trend tzw. premiumizacji – o ile segmenty economy i mainstream praktycznie stoją w miejscu, to segmenty premium rosną w tempie powyżej 20%. – Zmienia się też struktura krajów pochodzenia wina – te z krajów byłego bloku wschodniego, takich jak Węgry czy Bułgaria – tracą udziały, bardzo zyskują zaś wina z krajów Nowego Świata takich jak Chile, Australia czy RPA – zaznacza ekspert z Nielsena. Wino musujące – dominuje Prosecco i Cava Wino musujące rozwija się w bardzo wysokim tempie 9%. Dzieje się tak głównie za sprawą tak modnych ostatnio Prosecco i Cavy, które są prawdziwym hitem w kategorii – sprzedaż tych odmian wzrosła w 2018 odpowiednio o 46% i 22%! – Co ciekawe, już drugi rok z rzędu spada sprzedaż szampana, który przestał cieszyć się aż takim uznaniem, częściowo ze względu na wspomnianą konkurencję produktów z Włoch i Hiszpanii – podkreśla ekspert. Brandy – koniak traci na wartości Na rynku brandy, choć od lat stabilnym (sprzedaż w 2018 spadła o 0,8%), zaczynają być widoczne trendy z pozostałych kategorii alkoholowych. Sprzedaż koniaku (który stanowi ok 14% wartości kategorii) jest w zasadzie płaska. Spada za to sprzedaż brandy z segmentów economy i mainstream, łącznie o 3,4%, szybko za to rośnie sprzedaż produktów premium – aż o 12,3%. Czytaj też:Co jest nałogiem, a co nim nie jest? Psycholog rozwiewa wszelkie wątpliwości Wermut – modny drink ratuje kategorię Kategorię wermutów, można podzielić na dwie części – klasyczne wermuty, oraz bittery i aperitiwy. Te ostatnie produkty notują wysokie poziomy wzrostu, po części ze względu na przychodzącą z krajów Europy Zachodniej mody na drinki typu Spritz. Z kolei sprzedaż samych wermutów spada niemal dwucyfrowo. Likiery na bazie mleka – zakochaliśmy się w słonym karmelu Mleczne likiery to kolejna stabilna kategoria, w której triumfy świecą produkty premium przy spadającej sprzedaży klasycznych produktów mainstream i economy. Ciekawe wnioski można wyciągnąć gdy spojrzymy na smaki likierów mlecznych. Dwa najpopularniejsze – kawowy i jajeczny – tracą sprzedaż, podczas gdy wzrasta smak cytrynowy i irish cream. Przebojem kategorii w 2018 roku, tak jak kilku innych kategorii FMCG, jest natomiast słony karmel. Czytaj też:Ile kalorii ma cydr? Wino deserowe – spopularyzowane na jarmarkach Wina deserowe to kategoria której głównym motorem napędowym (prawie 12% wzrostu) sprzedaży są grzańce. Moda na wino z dodatkami przypraw, aromatu cytrusów i cukru przyszła do Polski z krajów alpejskich a w kraju została spopularyzowana przez coraz chętniej odwiedzane jarmarki świąteczne. Rum – nowe trendy – Rum zamyka dziesiątkę najchętniej spożywanych przez Polaków alkoholi. Rum to obok ginu i whisky najszybciej rosnąca kategoria alkoholowi mocnych. W jego przypadku ciekawym trendem jest fakt, że o ile w okresie okołoświątecznym wzrasta sprzedaż wszystkich rodzajów alkoholu z cukru trzcinowego – złotej, przyprawowej, ciemnej i jasnej. Jednak ten ostatni segment notuje przy tym dodatkowy szczyt sprzedażowy w lecie, jako że jest składnikiem wielu coraz popularniejszych orzeźwiających drinków, takich jak mojito – puentuje Adam Dużyński z Nielsena. Czytaj też:Jak pić, żeby sobie nie szkodzić Źródło: Informacje prasowe
Nie zmienia się jednak fakt, że piwa z tradycjami u nas nie brakuje. Przekonują się o tym między innymi Europejczycy, którzy przyznają naszemu kraju nagrody na renomowanych, narodowych konkursach. Najpopularniejsze piwo w Polsce produkowane jest w Żywcu, Poznaniu, Lublinie, Okocimiu, Wrocławiu oraz Koszalinie.
Marcin Kaźmierczak2019-08-02 10:40redaktor 10:40/ ingimageW 2018 r. Polska znalazła się na podium największych producentów piwa w Europie – wynika z danych opublikowanych przez Eurostat w Międzynarodowym Dniu Piwa. Największymi piwoszami w Europie pozostają Czesi, którzy wypili w ubiegłym roku ponad 280 kufli na głowę. Co piąte piwo z Niemiec, co dziesiąte z Polski Browary zlokalizowane w Polsce wyprodukowały w ubiegłym roku 40 mln hektolitrów piwa. Oznacza to, że co dziesiąte piwo w Unii Europejskiej pochodziło z Polski. Liderem unijnej produkcji piwa w 2018 r. okazały się Niemcy (83 mln hektolitrów). Więcej piwa od Polski wyprodukowała jeszcze Wielka Brytania (45 mln hl). Na kolejnych miejscach znalazły się Hiszpania (36 mln hl) oraz Holandia i Belgia (po 24 mln hl). fot. / / W porównaniu z 2017 r. największy wzrost produkcji piwa zanotowali Włosi (21 proc.) i Węgrzy (11 proc.). Produkcja piwa alkoholowego najmocniej spadła w Wielkiej Brytanii (20 proc.). Najwięcej piwa na eksport w ubiegłym roku wyprodukowała Holandia – 19 mln hektolitrów. Spory wpływ na to miał jeden z największych browarów na świecie – Heineken. Holendrzy pod względem eksportu piwa wyprzedzili Belgów i Niemców (po 16 mln hl). Największym importerem europejskiego piwa były Stany Zjednoczone (10 mln hl i 29 proc. całkowitej produkcji na eksport). Za nimi znalazły się Chiny (4,5 mln hl), Rosja (2,3 mln hl) i Kanada (2,17 mln hl). Do Korei z Unii Europejskiej wywieziono 1,98 mln hl trunku, do Szwajcarii 1 mln hl, Australii 0,99 mln hl a na Tajwan 0,91 mln hl. Czesi największymi piwoszami Słynący z miłości do złocistego trunku Czesi w ubiegłym roku wyprodukowali 21 mln hl piwa. To jednak nasi południowi sąsiedzi spożywają go wciąż najwięcej w przeliczeniu na mieszkańca. W ubiegłym roku statystyczny Czech wypił 141 litrów (282 kufle) tego alkoholu. W tym samym czasie – jak wynika z raportu Deloitte – Polacy spożyli średnio 97 litrów na osobę, co dało nam czwarte miejsce w Europie. W ubiegłym roku ze sklepowych półek w Polsce zniknęło o 4,1 proc. więcej litrów niż 12 miesięcy wcześniej. Jak wynika z danych firmy badawczej Nielsen, w ubiegłym roku wartość sprzedaży wyniosła 16,8 mld zł – o 7,7 proc. więcej rok do roku. Prawdziwa rewolucja dotknęła jednak sprzedaż piw niskoalkoholowych i bezalkoholowych, która w porównaniu z 2017 r. wzrosła o 80 proc. Jasne pełne odchodzi w niepamięć. Rzemieślnicy piwa zmieniają wybory Polaków Piwo napędza gospodarkę Produkcja piwa jest jednym z motorów napędowych polskiej gospodarki. Jak wynika z raportu Deloitte, branża generuje w ciągu roku ok. 19 mld zł wartości dodanej. Wpływ na to ma fakt, że 90 proc. materiałów i usług potrzebnych do produkcji piwa, kupowanych jest w Polsce. Według szacunków ekspertów firmy doradczej Deloitte bezpośrednie zatrudnienie w ponad 300 browarach działających w Polsce wynosi ok. 9,3 tys. osób. Do tego trzeba doliczyć ponad 150 tys. miejsc pracy w branżach powiązanych z browarnictwem – handlu, rolnictwie, przetwórstwie spożywczym, a także w sektorze gastronomicznym. Jak założyć i ile kosztuje własny browar? Jak obliczyli eksperci Deloitte na każde miejsce pracy w browarze przypada niemal 16 stanowisk pracy w gospodarce, a łączny wpływ branży na dochody Polaków to 5,6 mld zł. Branża jest także istotnym źródłem wpływów do budżetu państwa z tytułu podatków i opłat. Rocznie to ponad 11 mld zł. – Tylko do kas samorządów trafiło w 2017 roku ok. 440 mln zł. Ta suma umożliwia na przykład zakup 5 tys. autobusów z napędem elektrycznym. Dokładnie tyle podlega wymianie w całym kraju w ciągu 5 lat. Trzeba pamiętać też o działaniach edukacyjnych, wydatkach największych producentów piwa na kulturę, sport i inne działania z obszaru zaangażowania społecznego. Trzy największe grupy piwowarskie przeznaczyły w jednym roku na te cele prawie 40 mln zł – mówi Rafał Rudzki z Deloitte. Wartość inwestycji w branży na przestrzeni dwudziestu dwóch lat wyniosła ok. 13 mld zł. 80 proc. tej kwoty to wydatki związane z zakupem nowych maszyn i urządzeń, 20 proc. to nakłady na modernizację lub budowę budynków i lokali. Trzy największe grupy piwowarskie w Polsce przeznaczyły na inwestycje około 233 mln zł w 2017
Według raportu „Smart shopper kategorii Piwo 2022”, niemal co trzecia osoba w Polsce pije piwo 2-3 razy w tygodniu. Najczęściej wybieranym rodzajem tego trunku są lagery, a na końcu listy znajdują się piwa mocne. Patrząc na okoliczności spożywania tego napoju,…
Najpopularniejsze nazwiska w Polsce. Sprawdź, czy też jesteś na liście! [LISTA] Najpopularniejsze nazwiska w Polsce. Według danych opublikowanych w styczniu 2018 r. przez Ministerstwo Cyfryzacji na podstawie bazy PESEL zebraliśmy 100... 24 sierpnia 2018, 11:58 Najpopularniejsze nazwiska w powiecie pilskim. Sprawdź, czy twoje nazwisko jest na liście! [LISTA] Nowak, Kowalski i Wiśniewski to trzy najpopularniejsze nazwiska nie tylko w powiecie pilskim, ale także w Polsce. Im dalej, tym jesteśmy jednak mniej typowi.... 30 stycznia 2021, 13:28 Najpopularniejsze nazwiska w Polsce. Jesteś na liście? Wydawałoby się, że Nowak, Kowalski czy Lewandowski to najpopularniejsze nazwiska w Polsce. A jak jest naprawdę? oto lista najpopularniejszych nazwisk. 26 grudnia 2016, 12:39
Według badań przeprowadzonych przez aplikację Pan Paragon nawet 75% Polaków regularnie kupuje i spożywa piwo. Na drugim miejscu zestawienia znalazła się wódka, na trzecim zaś wino. Oprócz tradycyjnych alkoholi coraz chętniej sięgamy po piwa smakowe oraz bezalkoholowe, które są szczególnie popularne latem, podczas największych
Piwo jest zdecydowanie największą spożywczą kategorią FMCG w Polsce – roczna wartość sprzedaży piwa w Polsce to ponad 15,5 mld zł. Piwo sprzedaje się najlepiej, gdy za oknem świeci słońce a temperatura jest wysoka. Dodatkowo, w sprzedaży zwykle pomaga duża impreza sportowa, nawet, jeśli nie odbywa się ona w tym sezonie mamy do czynienia z połączeniem obu powyższych czynników – wiosna w naszym kraju jest wyjątkowa ciepła, a w Rosji rozpoczęły się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Wszystko wskazuje na to, że ten sezon będzie dla kategorii piwa najlepszy od lat. Kto na tym zyska najbardziej? Wielka Trójka browarów zagranicznych - Carlsberg Polska, Grupa Żywiec (Heineken), Kompania Piwowarska (Asahi)Trzech największych graczy na rynku utrzymuje stabilny udział wartościowy w rynku w wysokości niecałych 83 proc., z delikatną tendencją wzrostu udziałów. By cały czas utrzymywać się w czołówce, najwięksi zagraniczni producenci ciągle obserwują rynek i wprowadzają nowości, takie jak piwa typu ALE albo pszeniczne, oraz piwa bezalkoholowe – czyli segmenty, które rosną najszybciej. Rekompensuje to straty spowodowane kurczącymi się segmentami – mowa tutaj np. o mocnych lagerach. Polskie browary regionalneRodzimi producenci regionalni zwiększyli swój udział w ciągu ostatnich trzech lat z 10,9 do 12,1 proc. Ich wyniki są bardzo różne – jedni tracą udziały, inni zyskują. Z jednej strony piwa regionalne wpisują się w obserwowany od lat trend rosnącego zainteresowania produktami regionalnymi. Z drugiej strony, browary regionalne tracą tych konsumentów, którzy poszukują nowych doznań smakowych, i wybierają piwa własneMarki własne są najbardziej tracącą grupą wśród producentów piwa w Polsce. Nie pomógł tutaj fakt, że od jakiegoś czasu sieci handlowe starają się mitygować ich spadek poprzez wprowadzanie nowych rodzajów piw – takich jak pszeniczne czy smakowe do portfolio swoich produktów. Udział marek własnych w ciągu ostatnich dwóch lat spadł z 4,1% do 3,4%, i nic nie wskazuje na to, że te spadki ulegną zahamowaniu, zwłaszcza w obliczu obowiązującego od niedawna zakazu handlu w niedziele, który przesunął część sprzedaży do małych, otwartych cały tydzień sklepów, a także do stacji benzynowych. Inni producenci zagraniczniPoza tak zwaną „wielką trójką” koncernów międzynarodowych, inni zagraniczni producenci mają relatywnie niewielki udział w polskim rynku piwa, osiągając 1,2% udziału wartościowego w ciągu ostatnich 12 miesięcy, z tendencją spadkową. Polacy przekonali się, że zagraniczne marki nie oznaczają automatycznie lepszej jakości, a polskie marki (choć niekoniecznie produkowane przez polskich producentów) zapewniają ciągłe pojawianie się na rynku ciekawych nowości. Nie pomaga też fakt, że poza wielką trójką zagranicznych browarów, pozostali producenci rzadko mają swoje przedstawicielstwo w Polsce – najczęściej sprowadzaniem ich produktów zajmują się rodzimi dystrybutorzy, bądź też sieci handlowe, które kupują pojedyncze partie zagranicznych produktów w ramach tzw. akcji in-outowych. Polskie piwa rzemieślniczeSprzedaż piw rzemieślniczych w Polsce rozwija się niezwykle szybko, i tylko w ciągu ostatnich 12 miesięcy ich sprzedaż zwiększyła się aż o 41%, co i tak oznacza spowolnienie – wcześniej sprzedaż co roku praktycznie podwajała się. Aktualnie piwa rzemieślnicze mają około półprocentowy udział w całkowitej sprzedaży wartościowej piwa w Polsce. Na pierwszy rzut oka nie wydaje się to dużo, ale trzeba pamiętać, że piwo to zdecydowanie największa spożywcza kategoria FMCG w Polsce, ze sprzedażą detaliczną przekraczająca 15,5 mld PLN w 2017 roku. Na rynek cały czas wchodzą nowi producenci, a ci z już ugruntowaną pozycją aktywnie zwiększają swoją dystrybucję pojawiając się na półkach nie tylko sklepów specjalistycznych czy hipermarketów, ale też dyskontów. Sprawdź nasze inne informacje i poradyPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera Pixabay, Browar Cieszyn) Początek 2022 roku przyniósł kolejne złe wieści dla branży piwowarskiej. Sprzedaż piwa w I kwartale br. spadła o ok. 4 proc. w ujęciu ilościowym rok do roku - podnoszą analitycy. Podwyżki podatku akcyzowego, presja rosnących koszów, coraz wyższa inflacja i negatywne nastroje konsumentów - to główne
Jak to się dzieje, że te same piwa mają różne ceny w dyskontach i małopowierzchniowych sklepach? Dlaczego niektórych piw znanych z hipermarketu nie kupimy w sklepie osiedlowym? Zwykle decyduje o tym polityka dystrybucyjna i cenowa producentów piwa i nierówne traktowanie przez nich różnych formatów sklepów. Dlatego Grupa Eurocash, wraz z partnerem strategicznym Polską Izbą Handlu, przygotowała kolejną edycję rankingu największych browarów w Polsce, oceniając, czy realizowane przez nie strategie nie pomniejszają znaczenia niezależnego handlu. - Dla nas jako Grupy Eurocash sprawiedliwe traktowanie niezależnego handlu detalicznego przez wszystkich producentów ma duże znaczenie. Dlatego zdecydowaliśmy się na realizację drugiej edycji rankingu „Równi w Biznesie” i ocenę największych dostawców kilku kluczowych kategorii rynku spożywczego: piwa, wody, napojów gazowanych, soków i nektarów, wódki oraz mleka. Ranking, oparty na porównaniu różnych kryteriów ważnych dla przedsiębiorców , ma zachęcać czołowych producentów w Polsce do partnerskiego traktowania sklepów małoformatowych, ponieważ nadal stanowią one niemal połowę rynku detalicznego – mówi Jacek Owczarek, Członek Zarządu Grupy Eurocash. Największe browary, działające na polskim rynku, nie zawsze budują swoją pozycję, równo traktując niezależny handel detaliczny. Tą drogą nadal w ujęciu wartościowym sprzedaje się w Polsce ponad 40% dóbr szybkozbywalnych i 70% piwa. Zdecydowanym liderem i to drugi rok z rzędu, jeśli chodzi o partnerskie relacje ze wszystkimi rodzajami sklepów, jest regionalny Browar Namysłów. Tuż za nim znalazła się firma Van Pur, dystrybutor piwa Łomża. Z koncernów piwnych najlepiej wypadł Heineken (Grupa Żywiec), który jest 2. pod względem wartości sprzedaży, a 3. w rankingu. Tyle samo punktów zdobyła spółka Perła – Browary Lubelskie. Grupa Asahi (Kompania Piwowarska), która ma największy udział w polskim rynku piwa, w rankingu „Równi w Biznesie” zajęła dopiero 5 miejsce. Podobnie 3. na rynku Carlsberg, po ocenie jego podejścia do małego formatu, otwiera dopiero drugą połowę stawki „Równych w Biznesie”. - Największe browary mogą zadbać o to, żeby w sklepach małoformatowych były ich najpopularniejsze piwa w cenie atrakcyjnej dla konsumentów. Te najwyżej ocenione w rankingu pokazują, że potrafią równo traktować wszystkie kanały sprzedaży. Klienci częściej odwiedzają małopowierzchniowy sklep i częściej w nim kupują. Dlatego w niezależnym handlu detalicznym jest potencjał na dalsze rozszerzanie portfolio piwa, uatrakcyjnienie ekspozycji i odejście od sprzedaży tylko w pojedynczych butelkach lub puszkach. Już teraz obserwujemy w tym kanale rosnącą sprzedaż piwa. Przykład Browaru Namysłów pokazuje, że równe traktowanie popłaca, bo udziały tego producenta w rynku rosną w tym roku najszybciej – mówi Jacek Owczarek. Ranking został przygotowany przez analityków Grupy Eurocash w oparciu o dane agencji badawczej Nielsen. Zestawiono ze sobą wyniki dziesięciu największych producentów (według wartości sprzedaży). Każdemu z nich przyznawano punkty w pięciu obszarach: cena, dystrybucja, udział rynkowy, kontrybucja do wzrostu oraz dedykowane produkty. Każdemu obszarowi przypisano odpowiednią wagę w finalnym wyniku: cena – waga 20%, dystrybucja 25%, udział rynkowy 20%, kontrybucja do wzrostu 25% oraz dedykowane produkty 10%. Końcowa liczba punktów, jaką otrzymuje producent, jest średnią ważoną wyników wszystkich tych wskaźników. Wyniki rankingu producentów piw wobec sklepów małoformatowych w 2018 roku: BROWAR NAMYSŁÓW 95 punktów VAN PUR 71 HEINEKEN (GRUPA ŻYWIEC) 68 PERŁA – BROWARY LUBELSKIE 68 ASAHI (KOMPANIA PIWOWARSKA) 57 CARLSBERG 47 FORTUNA 45 BROWAR AMBER 42 BUDWEISER BUDVAR 35 BROWAR JABŁONOWO 26 Im więcej punktów tym bardziej zrównoważona strategia. W porównaniu do rankingu z zeszłego roku w czołówce nie zmieniła się pozycja Browaru Namysłów. Wśród producentów, którzy równo traktują wszystkie kanały sprzedaży pozostała też Perła – Browary Lubelskie. Największej poprawy swojej pozycji dokonał koncern Heineken (Grupa Żywiec), który awansował z miejsca 9 na 3. Godny uznania jest też skok firmy Van Pur z miejsca 6 na 2. Ubiegłorocznego podium nie utrzymał Carlsberg, który w tym roku spadł na miejsce 6. - Zestawienie wyraźnie pokazuje, że nadal nie wszyscy detaliści są traktowani sprawiedliwie i po partnersku. Na nierównym traktowaniu tracą niezależni przedsiębiorcy, producenci i konsumenci. Dlatego nie akceptujemy dyskryminacji kanału małoformatowego przez część producentów FMCG. Utrzymanie konkurencyjnej oferty w małych i średnich sklepach nikogo nie wyklucza, a służy całemu rynkowi – podkreśla Waldemar Nowakowski, Prezes Polskiej Izby Handlu. Ranking „Równi w Biznesie” jest wspólną inicjatywą Grupy Eurocash, lidera w hurtowej dystrybucji produktów FMCG w Polsce i Polskiej Izby Handlu, najszerszego w naszym kraju reprezentanta handlu detalicznego i usług. Ranking piwa 2018>>> O Rankingu>>>
m48PmsW.